Strona główna Aktualności ŁTC w Balmazujvaros.

ŁTC w Balmazujvaros.

88
0
PODZIEL SIĘ

Łańcuckie Towarzystwo Cyklistów tradycyjnie corocznie odwiedza jedno z  miast partnerskich  Łańcuta . Przedstawiciele Zarządu ŁTC Tadeusz Dubiel i Jerzy Szpunar  wspólnie z Agnieszką Kuźniar z Wydziału Promocji UM w Łańcucie podjęli starania by kultywować tą tradycję. Podczas spotkania z Burmistrzem Miasta Łańcuta Rafałem Kumek przedstawiono projekt planowanego Rajdu Szlakiem Miast Partnerskich do węgierskiego miasta Balmazujvaros. Burmistrz Rafał Kumek od razu zaakceptował projekt a następnie oświadczył, że taka inicjatywa musi mieć szczególne znaczenie i obejmuje II Rajd Szlakiem Miast Partnerskich Łańcut – Balmazujvaros swoim Patronatem Honorowym w dniach 25.07.-29.07.2019r .

Burmistrz Miasta Balmazujvaros Peter Hegedus oświadczył, że  z wielką radością spotka się z łańcuckimi kolarzami. Sześcioosobowa grupa rowerzystów m.in. Grzegorz Burda, Ryszard Dziura,Tadeusz Dubiel, Aleksander Kusz, Bogdan Kuźniar, Jerzy Szpunar oraz wsparcie logistyczne Tadeusz Lisowski i Przewodniczący Rady Miasta Adam Opałka. Wspomniana grupa wczesnym rankiem 25 lipca 2019 r. wyruszyła rowerami do węgierskiego miasta Balmazujvaros. Celem rajdu jest uczczenie 670 lecia Miasta Łańcuta oraz 20 lecie współpracy miast na niwie samorządowej, edukacyjnej, turystycznej itp. Kolarze ruszyli z terenu obiektów MOSiR w Łańcucie, gdzie pożegnał kolarzy Burmistrz Rafał Kumek w stroju klubowym ŁTC, życząc szerokiej, bezpiecznej drogi i połamania szprych oraz żartując by podążający samochód nadążył za kolarzami. Warunki na początku jazdy były dobre, chociaż mgła była do granicy państwa, ale temperatura wzrastała z godziny na godzinę a także wzmagał się ruch pojazdów. Pierwsza awaria to złapana guma, w Tyczynie a następnie urwany zaczep koła. To był poważny zgryz, ale Grzesiu Sowa z SOWASPORT Rzeszów dowiózł urwany zaczep i kolarze mogli dalej kontynuować jazdę. Kolejny pech znowu guma w Lutczy, ale tutaj szybka wymiana i jedziemy dalej, bo przed kolarzami zaczynają się górki. Przed pierwszym podjazd w Rosielnej mija nas serwis a peleton mknie do granicy. Pierwszy podjazd 10% sprawdził przygotowanie kolarzy do rajdu i pokonania dystansu 380 km. Po dojechaniu do granicy widać było, że kolarze pracowali nad formą. Od granicy temperatura na Słowacji już wzrosła do 28 stopni. Upał dawał znać o sobie, bo kolarze coraz uzupełniali bidony i elektrolity. Kolejny podjazd i zjazd za Stropkovem przyczynił się do rozcentrowania koła i trzeba było szybko usunąć usterkę. Jednak Bogdan Kuźniar cały czas na miejscu i wszystkie defekty usuwał w mig. Granicę Słowacko-Węgierską pokonujemy już w upale 30 stopniowym. Trasa nr 35 jest zakazana dla rowerzystów i trzeba było zjechać na drogi lokalne w kierunku Tokaju i Balmazujvaros. Drogi lokalne węgierskie są w krytycznym stanie, dziura na dziurze i nieprzyjazne rowerzystom. Od Tokaju do NYIREGYHAZA kolarze odcinek 35 km pokonali w godzinę drogą dla rowerów. Do  Balmazujvaros kolarze dotarli na godzinę 24, gdzie witała ich Ewa Barcikowska. Noc spędzona w pensjonacie Pani Ewy była wyśmienita. Wspaniała kolacja oczekiwany prysznic i wygodne łóżko.

Kolejny dzień to zwiedzanie miasta wspólnie z Panią Ewą oraz wizyta u Burmistrza Miasta Balmazujvaros Petera Hegedus.Burmistrz oprowadził kolarzy po urzędzie a następnie w swoim gabinecie poczęstował kawą i ciastkami. Kolarze wraz z Przewodniczącym Rady Miasta Łańcuta Adamem Opałka przekazali Puchar okolicznościowy rajdu ufundowany przez Burmistrza Miasta Łańcuta Rafała Kumek dla Burmistrza Petera Hegedus oraz Ewy Barcikowskiej, która przyczyniła się do zrealizowania wizyty kolarzy. Na koniec pobytu w urzędzie Prezesi Tadeusz Dubiel i Jerzy Szpunar wręczyli na pamiątkę koszulkę klubową Burmistrzowi. Następny dzień dla kolarzy to korzystanie z saun i basenów termalnych miasta. Wieczorem do pensjonatu gdzie przebywali kolarze, przybył ponownie Burmistrz Miasta z małżonką. Opowiedział o swoich zamierzeniach dla miasta.

Pytał kolarzy o swoich pasjach i działalności towarzystwa, gdyż w jego mieście takich inicjatyw jest mało oraz bardzo interesował się rowerami, jakimi przyjechaliśmy. Nie mógł się nadziwić, że   amatorzy mogą pokonać taki dystans w 13 – 14 godzin. Na zakończenie spotkania kolarze podziękowali Burmistrzowi Peterowi Hegedus  za przyjęcie oraz możliwość zwiedzenia miasta, Przekazano również pozdrowienia od Burmistrza Łańcuta Rafała Kumka. Burmistrz też pozdrawiał wszystkich łańcucian i zapraszał do odwiedzania swojego miasta gdyż można skorzystać z wspaniałych wód termalnych i zwiedzenie Pusty Węgierskiej. W niedzielny poranek Pani Ewa Barcikowska odprowadziła swoja damką kolarzy do granic miasta. Następnie kolarze pomknęli do domu w niesamowitym upale 34 stopni. Dotarli cali, zdrowi ,umęczeni bez awarii ale pełni wrażeń i zdobytych doświadczeń .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here