Strona główna Aktualności ŁAŃCUCKI RAJD ROWEROWY OD JUNIORA DO SENIORA.

ŁAŃCUCKI RAJD ROWEROWY OD JUNIORA DO SENIORA.

154
0
PODZIEL SIĘ
Łańcucki Rajd Rowerowy od Juniora do Seniora dotarł do mety.
Na parkingu MOSiR w Łańcucie przed obiektami Centrum Sportu i Rekreacji zebrał się kolorowy peleton od juniora do seniora .Na miejscu przed wyjazdem na trasę dyrektor MOSiR Jerzy Hałka powitał uczestników rajdu. Natomiast Prezes Łańcuckiego Towarzystwa Cyklistów Tadeusz Dubiel przedstawił trasę oraz zasady poruszania się podczas rajdu. Natomiast członkowie ŁTC Jerzy Szpunar, Bogdan Kuźniar oraz Ryszard Dziura wręczyli uczestnikom magnesy oraz bidony uczestnikom rajdu. Niedzielne przedpołudnie powitało piękną pogodą rowerzystów słoneczko dodawało rumieńców podczas jazdy a w szczególności na krótkich p;odjazdach w Soninie i Głu chowie. Wszyscy pokonywali trasę bez problemów najmłodszy junior Wojtek oraz najstarszy senior Jan. Trasa rajdu zaplanowana była dla wszystkich tych co już są zaprawieni oraz tych początkujących i po bezpiecznych odcinkach dróg. Rajd zawitał najpierw do Soniny i oglądnęliśmy zabytkowy kościół o konstrukcji modrzewiowej pw św. Jana Chrzciciela .Następnie podążaliśmy Szlakiem Wiatraków, gdzie zatrzymaliśmy się i zapaliliśmy znicz w miejscu upamiętniającym zbrodnię wojenna na rodzinie żydowskiej z Kosiny. Jechaliśmy obok przekwitłych rzepaków gdzie jeszcze można było zobaczyć resztko żółtego koloru. Drogą graniczną dojechaliśmy do Kosiny gdzie zatrzymaliśmy się przy kolejne perełce architektury drewnianej drewnianym obitym gontem kościele pw św. Sebastiana . Przed kościołem Jan Rzepka uczesnik rajdu opowiedział o historii kościoła i jego remontach .Wspomniał też ,że on sam brał udział w wykonywaniu remontu bo sam wykonał bramę wejściową metalową bez spawania. Od tego punktu podążaliśmy odcinkiem Szlaku płk.Lisa Kuli do Małodobrej, gdzie urodził się płk. Leopold Kula-Lis.Jan Rzepka opowiedział też jak wyglądał ten dom rodzinny, który należał do kolei. Pan Jan Rzepka pamięta, że jako chłopiec był w tym domu. Tutaj też uczestnicy rajd zapalili znicz ku pamięci bohatera Z Małodobrej dojechaliśmy do Głuchowa nad zalew, który został wybudowany przez Spółdzielnię Rolniczą z Głuchowa w latach siedemdziesiątych . Zalewem obecnie zajmuje się Koło Wędkarskie. Następnie z zalewu udaliśmy się do Lasku Korczaka, gdzie w okresie II Wojny Światowej tj zima 1944 roku hitlerowcy rozstrzelali 18 osób .Obecnie to miejsce jest zaniedbane a dojście czy dojazd jest praktycznie niemożliwy bo porosły krzaki i pokrzywy. Z Głuchowa dotarliśmy do Łasku Bażantarnia. Kiedy wjechaliśmy do lasku zostaliśmy zaskoczeni rewitalizacją tego urokliwego miejsc w Łańcucie. Wspaniałe alejki poprowadziły nas pod Krzyż upamiętniający śmierć por. STYSIOŁA z okresu II Wojny Światowej. W lasku powitał nas Burmistrz Miasta Łańcuta Rafał KUMEK oraz dyr. MOSiR Jerzy Hałka. Podczas pobytu w lesie Burmistrz Miasta Rafał Kumek chciał nam pokazać wszystkie alejki i urządzenia przygotowane do wypoczynku i rekreacji .Jednak deszcz uniemożliwił nam dokładne zwiedzanie lasku po rewitalizacji . Dyrektor Jerzy Hałka oraz radna Pani Karolina PIL-Sowa zaprosili uczestników rajdu na poczęstunek na pieczoną kiełbasę. Burmistrz z Dyrektorem Hałką wręczyli wszystkim uczestnikom upominki z rajdu. Na zakończenie Burmistrz Miasta Łańcuta podziękował Łańcuckiemu Towarzystwu Cyklistów w Łańcucie wspaniałej imprezy rowerowej. Dyrektor Hałka zapraszał wszystkich do dalszego uczestnictwa w imprezach sportowo-rekreacyjnych organizowanych na terenie miasta. Uczestnicy rajdu podziękowali Burmistrzowi i Dyrektorowi za miłe spotkanie i przyjęcie oraz organizatorom rajdu.
Inf.ltc/td.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here